Orzeszek z Gabonu

Codzienne zmagania z bardzo wygadanym Orzeszkiem.

środa, 4 listopada 2015

Koniec pieśni?

›
Naprawdę sądziłam, że już nic nie napiszę. Orzeszki są męczące, nie zasługują na internetową popularność, a tak w ogóle to nie mam c...
środa, 22 lipca 2015

Życie to nie bajka

›
Kwietniowa data ostatniego posta wskazuje albo na brak atrakcyjnych tematów, albo na niemoc twórczą. Od razu przyznaję się, że chodzi...
środa, 22 kwietnia 2015

Nihil novi

›
Nie mogę się jakoś zebrać do opisywania Orzeszkowej codzienności. Mam wrażenie, że moim zmaganiom z wygadanym przychówkiem brakuje ś...
niedziela, 22 lutego 2015

Alicja Épingle

›
Życie każdej matki obfituje w akty heroicznego poświęcenia. Większość z nas, dla radości swych pociech, jest w stanie robić z siebie jel...
2 komentarze:
piątek, 6 lutego 2015

Tekturowy świat

›
Choć niektórzy twierdzili inaczej, w styczniu zima nas nie rozpieszczała. Niezbitym dowodem niech będzie fakt, że na sankach byliśm...
poniedziałek, 19 stycznia 2015

Ciasteczkowe potwory

›
Muszę wyznać, że nie dbam o życie towarzyskie Orzeszków. Szczęśliwie nie są jeszcze w tym wieku, w którym rozsądnie jest stosować w...
wtorek, 13 stycznia 2015

Ptasia restauracja

›
Po zachwytach wszystkich bliższych i dalszych znajomych, w końcu i my wzięliśmy się za "Rok z Linneą" Cristiny Bjork i Leny An...
‹
›
Strona główna
Wyświetl wersję na komputer

O mnie

Moje zdjęcie
Jeeves
Szukam dla siebie miejsca w ciągłym niedoczasie.
Wyświetl mój pełny profil
Obsługiwane przez usługę Blogger.